Ah...Republika! – kraj wykuty ogniem i mieczem, w którym kolejny dzień nigdy nie jest obiecany a jedynym prawem jest koń pod zadem i szabla przy boku. Jednak w tym szarym i smutnym świecie możesz paść ofiarą nie tylko bliźniego swego, ale również niezliczonych hord przedchrześcijańskich potworów, duchów i demonów. W tym kraju pełnym chaosu, Edgar - człowiek zajmujący się zabijaniem wszelakich potworów czających się w ciemnościach – próbuje zaprowadzić choćby odrobinę porządku, a przy okazji samemu dożyć następnego świtu.
Ukazane w tym dziele potwory powstają zgodnie z realnymi wierzeniami dawnych słowian, celtów i germanów a w scenach walki wykorzystywane są prawdziwe traktaty szermiercze
(J. Liechtenauer, J. Meyer, Fiore dei liberi), co zapewnia niespotykany realizm starć.
Choć świat ukazany w tym dziele może budzić uzasadnione skojarzenia z Europą na przełomie 17 i 18 wieku, jednakże nią nie jest! Dlatego nie powinno się doszukiwać w nim zgodności historycznej ani geograficznej.
Ah...Republika! – kraj wykuty ogniem i mieczem, w którym kolejny dzień nigdy nie jest obiecany a jedynym prawem jest koń pod zadem i szabla przy boku. Jednak w tym szarym i smutnym świecie możesz paść ofiarą nie tylko bliźniego swego, ale również niezliczonych hord przedchrześcijańskich potworów, duchów i demonów. W tym kraju pełnym chaosu, Edgar - człowiek zajmujący się zabijaniem wszelakich potworów czających się w ciemnościach – próbuje zaprowadzić choćby odrobinę porządku, a przy okazji samemu dożyć następnego świtu.
Ukazane w tym dziele potwory powstają zgodnie z realnymi wierzeniami dawnych słowian, celtów i germanów a w scenach walki wykorzystywane są prawdziwe traktaty szermiercze
(J. Liechtenauer, J. Meyer, Fiore dei liberi), co zapewnia niespotykany realizm starć.
Choć świat ukazany w tym dziele może budzić uzasadnione skojarzenia z Europą na przełomie 17 i 18 wieku, jednakże nią nie jest! Dlatego nie powinno się doszukiwać w nim zgodności historycznej ani geograficznej.